Detencja migrantów powinna być ostatecznością - nowe orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie  

Detencja migrantów powinna być ostatecznością - nowe orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie

6 września 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał zwolnić w trybie natychmiastowym M., obywatela Rosji, który od 8 sierpnia 2023 roku przebywał w areszcie dla cudzoziemców. Zamiast aresztu, Sąd zalecił stosowanie wobec pana M. środków wolnościowych: zobowiązał go do zgłaszania się dwa razy w tygodniu do Placówki Straży Granicznej oraz do zamieszkania we pod wskazanym adresem. 

Areszt dla cudzoziemców - jak można do niego trafić?  

7 sierpnia 2023 roku Straż Graniczna wydała decyzję o zobowiązaniu pana M. do powrotu. Do czasu wykonania tej decyzji miał przebywać w areszcie dla cudzoziemców w Przemyślu. Zgodnie z art. 399 ustawy o cudzoziemcach, areszt dla cudzoziemców stosuje się w momencie, gdy istnieje ryzyko, że migrant lub migrantka nie podporządkuje się zasadom przebywania w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców.  

Sąd Okręgowy uznał, że w tym przypadku nieuzasadnione było sięgnięcie po najsurowszy środek zapobiegawczy, podczas gdy nie istniało ryzyko ukrywania się przez pana M. Sąd argumentował, że mężczyzna pracował jako pracownik ochrony i w ramach swoich obowiązków służbowych wzywał policję, a także zawarł związek małżeński z obywatelką Polski w 2018 roku. Obie przesłanki w ocenie sądu wskazywały na to, że nie będzie się ukrywał. Sąd Okręgowy podkreślił, że w każdym przypadku postanowienia o umieszczeniu danej osoby w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców lub w areszcie, sąd powinien wziąć pod uwagę cele stosowania tych środków. Przyznając środki wolnościowe, Sąd przypomniał o tym, że detencja powinna być ostatecznością w momencie, gdy środki wolnościowe (np. obowiązek zgłaszania się na placówkę Straży Granicznej l wpłata zabezpieczenia finansowego), nie są wystarczające.  

Jak wygląda życie w areszcie dla cudzoziemców? 

Mężczyzna w areszcie spędził prawie miesiąc. Opowiada, że wszystko w celi było przytwierdzone do podłogi: krzesło, stół, metalowe łóżko, od którego codziennie bolały go stawy. Lekarz zapisał mu mocne leki przeciwbólowe ze względu na jego wcześniejsze problemy z kręgosłupem. Zgodnie z jego opowieścią, ze względu na dolegliwości bólowe związane z warunkami przebywania, w areszcie musiał przyjmować je prawie codziennie, ale początkowo funkcjonariusze nie chcieli mu ich udostępniać. Przez cały czas monitorowała go kamera. Musiał prosić o otwarcie drzwi celi przez funkcjonariusza za każdym razem, gdy chciał skorzystać z toalety, dodatkowo nakazano mu, aby nie robił tego zbyt często. Mężczyzna mógł korzystać ze spaceru tylko dwa razy po jedną godzinę, co oznacza, że przez około 22 h przebywał w zamknięciu, bez kontaktu z innymi ludźmi. M. mógł oglądać telewizję raz na kilka dni sam przez dwie godziny. Przez pozostały czas nie miał dostępu do internetu, smartfona czy innych urządzeń elektronicznych. Był pozostawiony sam sobie. Nie były zapewnione mu też żadne zajęcia edukacyjne.  

Pan M. uciekł z Czeczenii w 2016 roku. Opowiada, że odkąd miał kilkanaście lat, tak jak jego koledzy z klasy, doświadczał tortur. Jak zaznacza, gdyby musiał wrócić do Czeczenii, prawdopodobnie zostałby wysłany do Ukrainy na wojnę lub spotkałyby go kolejne tortury. Mimo to, napotkał duże trudności ze złożeniem wniosku o ochronę międzynarodową. Wspomina, że podczas jego postępowania kilkakrotnie przekonywano go do podpisania decyzji o deportacji. Zaznacza, że podobny los – doświadczenie tortur i represji w Czeczenii i poszukiwanie bezpieczeństwa w UE – spotkał wiele obywatelek i obywateli Rosji.  

Rzecznik Praw Obywatelskich w marcu 2023 roku przedstawiał wyniki wizytacji Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) w areszcie dla cudzoziemców w Przemyślu. W ocenie KMPT, pod względem warunków przebywanie w wizytowanym areszcie przypomina zamknięte zakłady karne, a nawet oddziały dla osób uznanych za niebezpieczne. Analogia ta jest niepokojąca, ponieważ osoby przebywające w aresztach dla cudzoziemców nie przebywają tam w związku z popełnieniem przestępstwa, a pozbawienie wolności jest związane z zabezpieczeniem realizacji decyzji o zobowiązaniu do powrotu. KMPT stwierdził również, że warunki w areszcie naruszają standardy praw człowieka pod wieloma względami. W celach brakuje m.in. kącików sanitarnych, przez co osadzeni muszą wzywać funkcjonariusza za każdym razem, gdy chcą skorzystać z toalety. Co istotne, osadzeni często przebywają w areszcie nawet kilka miesięcy. RPO wskazał również, że oceniając, czy dana osoba trafi do aresztu dla cudzoziemców, sąd powinien każdorazowo badać konkretną postawę danej osoby. W ocenie RPO sądy zbyt często decydują o umieszczeniu migranta lub migrantki w areszcie w oparciu o niewystarczające przesłanki.  

Postanowienie wpisuje się w linię orzeczniczą, która wskazuje, że detencja w Polsce narusza prawa migrantów i migrantek. Skarżącego reprezentuje adw. Ewa Ostaszewska-Żuk z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.